Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pencil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pencil. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2014

Portret na zamówienie :) A3, ołówek B5 + mechaniczny HB




+ wreszcie zabrałam się za jakieś projekty tatuaży, po uprzednim obiecaniu sobie, że jak się w końcu za to porządnie wezmę to wreszcie nabędę prawo do zainwestowania w maszynkę
czyli What does the fox say? w wersji graficznej.








poniedziałek, 26 maja 2014

Ostatni post ponad miesiąc temu, troszkę zaniedbałam bloga. Dany nadal nie skończyłam przez rysunek poniżej. Rysowałam go powoli przez ponad tydzień na formacie a3. Do stworzenia użyłam chyba wyłącznie ołówka mechanicznego i 5B. Szczegółowość tej pracy prawie mnie zniszczyła ale podołałam :)




W międzyczasie nabyłam w końcu hennę, jednak okazała się ciut inna niż ta szkolna i niestety gorzej mi się z nią pracowało, także mój "bum" na tatuaże zdecydowanie przygasł. Zrobiłam trzy i potem jakoś wszystko ucichło. Mi się tą henną źle tworzy i niestety krótko się trzyma. 




(ostatni wykonany jeszcze w szkole) Nie wiem czy widać różnicę, ale miałam problem z cieńszymi liniami. Drugą kwestią jest fakt iż głupio mi brać pieniądze za coś co nie spełnia swoich standardów. 


* * *

Wesele na które obawiałam się iść w czarnej sukience mam już za sobą, poszłam w jasnej, którą pożyczyłam od kuzynki. Chorowałam na nią od kiedy ponad rok temu wrzuciła w niej zdjęcia z jednego z wesel na którym była. Brakowało mi do niej wszystkiego, ale torebkę pożyczyłam a buty kupiłam 4 dni przed weselem jakimś niezwykłym fartem :)


Nie za wysokie, ale też nie tak bardzo niskie "babcine" obcasiki. Wytrzymałam w nich ponad 7 godzin w tym tańcząc i chodząc a nie tylko siedząc, co jest dla mnie absolutnym rekordem :)

Trochę z innej beczki, przeczytałam w końcu książkę Ani z bloga www.aniamaluje.com Jak stać się szczęśliwym człowiekiem i planuję kilka pozytywnych zmian w moim życiu, a przede wszystkim w moim myśleniu. Chcę szczerze mów powiedzieć, że jestem szczęśliwa teraz niestety tego zrobić nie mogę. 
Zaczęłam od eksperymentu z ryżem. Przykład czegoś takiego tutaj. Może w następnej notce coś więcej skrobnę o moich słoiczkach :)

W wyzwaniu 100 dni bez spodni uzbierało się dopiero 9 zakreślonych krateczek i coś czuję, że do końca roku nie zdążę nadrobić pozostałych 91 ale zabawa trwa :)

Nie wiem czy pisałam ale od świąt raz bardziej regularnie, raz mniej, ale stosuję dietę 2:5. Nie aż tak bardzo rygorystycznie jeśli chodzi o dzienne dawki kalorii. Na razie spektakularnego efektu nie ma. Najpierw dość szybko spadło 2-3kg i waga stanęła w miejscu. Potem przez tydzień ktoś lub coś ciągle przeszkadzało mi w dni głodówki, w efekcie waga zaczęła wracać. Mimo że teraz się waha mam wrażenie że i tak odrobinę lepiej wyglądam, ale może to tylko wrażenie. Oby nie :P 

Oby w następnej notce wreszcie pojawiła się Daenerys.
Pozdrowienia :)

sobota, 15 marca 2014

No i jest portret. Nie należał do zadań najprostszych ze względu na połączenie duży format + słaba jakość zdjęcia. Wykonany na A2 ołówkami 3B, 4B, 5B i kilkoma miększymi oraz mechanicznym HB w ciągu jakichś pięciu dni. 



+ kolejny hennowy tatuaż. 



A na koniec kilka nowości. Po pierwsze dostałam pracę, sprzedaż lodów z automatu. Praca nie jest ciężka, tylko strasznie mi się nudzi kiedy nie ma klientów. Jeszcze nie wiem jak ją pogodzę ze szkołą, ale jak dałam radę ze studiami to i to ogarnę, a pieniążki zawsze się przydadzą. 
Zaczęłam również chodzić na basen, ponieważ mam karnet na 10 wejść do końca kwietnia i tak jakby szkoda je zmarnować. 
Mój plan schudnięcia do wakacji coraz bardziej popada w ruinę, z braku efektów dopada mnie kryzys. 
Kupiłam Elmex Żel i zaczęłam proces fluoryzacji, ponieważ tak mi doradziła ciocia dentystka. Na razie jestem po jednym szczotkowaniu i myślałam że będzie to dużo gorsze w smaku, mając w pamięci wspomnienia z fluoryzacji którą organizowali w podstawówce. 

Z nowości chyba tyle, pozdrowienia dla wszystkich czytających, pamiętajcie o facebooku i instagramie :)



wtorek, 11 marca 2014

Kolejne Audi, tym razem na prezent urodzinowy. Rysowanie aut idzie mi chyba coraz lepiej, czas wziąć się za coś cięższego kalibru, może czołgi? :>
A tak poważnie to Audi powstało na formacie A2 w ciągu jakichś 3, 4 dni przy pomocy ołówków 3B, 5B, 6B (czy jakoś tak) + mechanicznego. 
Na Instagramie można zobaczyć kilkusekundowy proces tworzenia prawego światła, czego nawiasem nie lubię najbardziej bo to niewiarygodnie mozolna i szczegółowa praca, jednak potem daje najlepszy efekt. To samo tyczy się kół.


Poniżej proces powstawania Audi w kilku zdjęciach. 






Po skończeniu samochodu rysowanie wcale nie daje mi spokoju, podjęłam się portretu na zamówienie, efekty już wkrótce!

sobota, 18 stycznia 2014

Audi 80 jako prezent dla chłopaka. 
Format A3, ołówki 3B, 4B, mechaniczny. 
Jakieś dwa dni.
Hope you like it :)




Minęła ponad połowa stycznia którą w moim mniemaniu zdecydowanie zmarnowałam. Trzeba coś zacząć. Cokolwiek. 
Ale koniec o minusach, oczekuję na dotarcie lampy UV oraz wreszcie udało mi się sprzedać wygrane dawno temu w konkursie na facebook'u szpilki. 

Jakieś plany na ferie? 

sobota, 23 listopada 2013


Kociak na zamówienie dla kuzynki kończony "na kolanie"
 podczas jazdy samochodem,
 dlatego zdjęcie też nie powala jakością :)