sobota, 15 marca 2014

No i jest portret. Nie należał do zadań najprostszych ze względu na połączenie duży format + słaba jakość zdjęcia. Wykonany na A2 ołówkami 3B, 4B, 5B i kilkoma miększymi oraz mechanicznym HB w ciągu jakichś pięciu dni. 



+ kolejny hennowy tatuaż. 



A na koniec kilka nowości. Po pierwsze dostałam pracę, sprzedaż lodów z automatu. Praca nie jest ciężka, tylko strasznie mi się nudzi kiedy nie ma klientów. Jeszcze nie wiem jak ją pogodzę ze szkołą, ale jak dałam radę ze studiami to i to ogarnę, a pieniążki zawsze się przydadzą. 
Zaczęłam również chodzić na basen, ponieważ mam karnet na 10 wejść do końca kwietnia i tak jakby szkoda je zmarnować. 
Mój plan schudnięcia do wakacji coraz bardziej popada w ruinę, z braku efektów dopada mnie kryzys. 
Kupiłam Elmex Żel i zaczęłam proces fluoryzacji, ponieważ tak mi doradziła ciocia dentystka. Na razie jestem po jednym szczotkowaniu i myślałam że będzie to dużo gorsze w smaku, mając w pamięci wspomnienia z fluoryzacji którą organizowali w podstawówce. 

Z nowości chyba tyle, pozdrowienia dla wszystkich czytających, pamiętajcie o facebooku i instagramie :)



wtorek, 11 marca 2014

Kolejne Audi, tym razem na prezent urodzinowy. Rysowanie aut idzie mi chyba coraz lepiej, czas wziąć się za coś cięższego kalibru, może czołgi? :>
A tak poważnie to Audi powstało na formacie A2 w ciągu jakichś 3, 4 dni przy pomocy ołówków 3B, 5B, 6B (czy jakoś tak) + mechanicznego. 
Na Instagramie można zobaczyć kilkusekundowy proces tworzenia prawego światła, czego nawiasem nie lubię najbardziej bo to niewiarygodnie mozolna i szczegółowa praca, jednak potem daje najlepszy efekt. To samo tyczy się kół.


Poniżej proces powstawania Audi w kilku zdjęciach. 






Po skończeniu samochodu rysowanie wcale nie daje mi spokoju, podjęłam się portretu na zamówienie, efekty już wkrótce!

poniedziałek, 3 marca 2014

Kolejne tatuaże. Kociak bez szału, oraz upośledzone pięcioramienne gwiazdki, ale reszta wyjątkowo mi się podoba :>









Mam już za sobą chyba ostatnią osiemnastkę w moim życiu, nabawiłam się lekkich zakwasów. 
Jutro kończę magiczne 21 lat, oczywiście wyobrażam sobie jakieś "trach", cud z nieba i będę dorosła. I oczywiście tak się nie stanie, ale jęczę o tych urodzinach już od trzech miesięcy, jakby to rzeczywiście miał być jakiś wielki przełom w moim życiu. Choć kto wie? Może będzie. W końcu w tym roku kończę szkołę, pora zacząć dorosłe życie nie tylko metrykalnie :)

zapraszam na:

piątek, 14 lutego 2014

Z okazji, że dzisiaj Walentynki to mam przyjemność podzielić się z Wami moim pierwszym walentynkowym zamówieniem. Może kiedyś i ja coś takiego zrobię, oczywiście bez okazji. Bo jak na razie mój chłopak dostaje ode mnie jedynie rysowane samochody :)



A na dokładkę tatuaż henną mojego wykonania :)
Najpewniej przesądziło to o tym co będę w życiu robić, jednak czekam mnie do tego jeszcze dłuuga droga.


i zapraszam na intagrama :)
http://instagram.com/jadeczolgiem


Żeby było też odrobinę życiowo to na walentynki jeszcze nie mamy żadnego konkretnego planu. Pewnie spędzimy je zwyczajnie, choć mam plan chociaż odrobinkę się wystroić :)
Z niecierpliwością czekam na meila z DKMS bo dwie moje koleżanki już dostały. 
Chyba wreszcie postanowiłam co będę w życiu robić, mianowicie będzie to tatuaż, czyli coś co zawsze mnie kręciło. Od dłuższego czasu o tym myślałam jednak dopiero teraz kiedy spotkało się to z aprobatą otaczających mnie osób (z wyjątkiem rodziców :D) nabrało jakiegoś realnego sensu. Jednak czeka mnie jeszcze dłuuugi czas odkładania pieniążków na owy kurs. 
I jaką szkołę zacząć zaocznie po skończeniu tej? To pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi, a nie chciałabym już kończyć mojej edukacji. Nigdy nie wiadomo co się w życiu przyda.